Czasem wystarczy posłuchać koncertu w jaskini albo zgubić się w kukurydzianym labiryncie, by przekonać się, że Słowacja wciąż potrafi zaskakiwać. Ale lipiec to nie tylko nowe atrakcje. To także historie o ratowaniu zabytków, pielęgnowaniu tradycji i ludziach, którzy własnymi pomysłami zmieniają świat na lepsze. Jestem autorką wszystkich zamieszczonych tu tekstów (chyba, że podpis wskazuje inaczej). Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej wiedzy oraz pisemnej zgody, ani na cytowanie bez podania bezpośredniego i aktywnego odnośnika do bloga.