Ochtyna i jej niezwykły kościół. Freski starsze od Kaplicy Sykstyńskiej i groby pod posadzką - Słowacystka

18.09.2026

Ochtyna i jej niezwykły kościół. Freski starsze od Kaplicy Sykstyńskiej i groby pod posadzką

kościół ochtyna szlak gotycki słowacja

 W niewielkiej Ochtynej na Gemerze znajduje się jeden z najbardziej niezwykłych kościołów Szlaku Gotyckiego. Jego wnętrze kryje średniowieczne freski, które powstały ponad sto lat przed słynnymi malowidłami Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej. Jest tu także niezwykłe przedstawienie Trójcy Świętej, barokowy ołtarz, romańskie biforium i... kilkadziesiąt grobów ukrytych pod posadzką. A to dopiero początek historii.


Gdyby ktoś przejeżdżał przez Ochtynę bez szczególnego planu, mógłby nawet nie zauważyć jej największego skarbu – niewielkiego ewangelickiego kościoła pełnego wyjątkowych średniowiecznych malowideł. 

 

I choć słowo „gotycki” może kojarzyć się przede wszystkim z wielkimi katedrami, Ochtyna udowadnia, że najciekawsze średniowieczne dzieła sztuki nie zawsze znajdują się w wielkich miastach.


Ochtyna – wieś założona przez niemieckich osadników


Historia kościoła jest nierozerwalnie związana z historią samej miejscowości. Ochtyna (Ochtiná) zaczęła rozwijać się najprawdopodobniej w drugiej połowie XIII wieku. Sama nazwa może pochodzić od niemieckiego imienia Achacius, co wskazuje na osadnictwo niemieckich przybyszów. Według miejscowej tradycji pierwszych osadników miało być zaledwie osiem rodzin.

Nie trafili tutaj jednak przypadkiem. Okolica miała coś, co w średniowieczu było bardzo cenne – rudę żelaza. Wydobywano ją w rejonie pobliskiego wzgórza Hrádok, a rozwijające się górnictwo stało się podstawą gospodarczego znaczenia osady. W 1318 roku Ochtyna była wymieniana jako własność panów ze Štítnika, którzy mieli wspierać rozwój tutejszego kościoła.

Szlak gotycki na Słowacji Ochtyna
źródło: gotickacesta.sk

Najstarsza część obecnej świątyni pochodzi prawdopodobnie z pierwszej połowy XIV wieku. Początkowo była to stosunkowo niewielka budowla z nawą i prezbiterium. Z czasem kościół rozbudowywano, a pod koniec XIV lub na początku XV wieku świątynię ozdobiono monumentalnymi freskami. W tym samym okresie dobudowano również wieżę. 

 

I właśnie wtedy rozpoczęła się artystyczna historia, która sprawia, że o Ochtynej mówi się dziś daleko poza Gemerem.


Freski starsze od Kaplicy Sykstyńskiej


Największym skarbem kościoła są gotyckie freski pokrywające ściany prezbiterium. Powstały na przełomie XIV i XV wieku, a więc ponad sto lat przed tym, jak Michał Anioł zaczął malować słynne freski na sklepieniu Kaplicy Sykstyńskiej w Rzymie. Kiedy więc w Ochtynej powstawały tutejsze malowidła, do narodzin Michała Anioła brakowało jeszcze ponad pół wieku.

Ochtyńskie freski przedstawiają cykl chrystologiczny, czyli sceny związane z życiem i męką Jezusa. Kompozycję podzielono na trzy poziome pasy. Wśród przedstawionych scen znajduje się między innymi Ostatnia Wieczerza. Jest w niej coś zaskakująco kameralnego – uwaga skupia się na postaciach i wydarzeniu, które za chwilę doprowadzi do dramatycznych wydarzeń. Nastrój ten kontynuuje kolejna scena – Modlitwa w Ogrodzie Getsemani.

średniowieczne freski na Słowacji
źródło: gotickacesta.sk

Autor malowideł pozostaje nieznany. Historycy sztuki określają go jednak jako Mistrza ochtyńskiego prezbiterium. Tego samego artystę wiąże się również z freskami w pobliskich Koceľovcach. Jego styl wyróżniają między innymi miękkie modelowanie postaci, wyraźne gesty i delikatnie układane fałdy szat.


Trójca Święta z trzema twarzami


W Ochtynej jest jednak jeszcze jeden detal, obok którego trudno przejść obojętnie. W sklepieniu nad oknem prezbiterium znajduje się przedstawienie Trójcy Świętej w postaci jednej głowy z trzema twarzami.

Ochtyna średniowieczne freski
źródło: gotickacesta.sk

Dzisiaj taki sposób przedstawiania Boga może wyglądać wręcz surrealistycznie. W średniowieczu miał jednak określoną symbolikę – trzy twarze miały wyrażać jedność Trójcy Świętej. Motyw ten został później uznany przez Kościół za niewłaściwy i zakazany po Soborze Trydenckim, który obradował w latach 1545–1563.

Podobne przedstawienia zachowały się na Słowacji tylko w kilku miejscach. Znajdziemy je m.in. w kościele Ducha Świętego w Žehrze na Spiszu oraz w kościele Świętej Trójcy w Rákošu na Gemerze. Nieprzypadkowo właśnie ta niezwykła głowa z trzema twarzami stała się zresztą symbolem zarówno kościoła w Ochtynej, jak i całego Gemersko-Malohontskiego Szlaku Gotyckiego.

Kościół, który zmieniał się przez wieki


Ochtyńskiego kościoła nie można jednak oglądać wyłącznie jako średniowiecznej kapsuły czasu. Jego historia pokazuje również, jak zmieniała się religijność mieszkańców regionu.

W XVII wieku świątynia stała się ewangelicka. W pierwszej połowie tego stulecia średniowieczne freski zostały pobielone wapnem. Dzisiaj brzmi to jak katastrofa dla zabytku, ale paradoksalnie właśnie dzięki temu malowidła przetrwały w tak dobrym stanie. Warstwa wapna ukryła je przed kolejnymi zmianami wystroju i częściowo zabezpieczyła przed niszczeniem. Freski odkryto dopiero na początku XX wieku.

Ochtyna i jej średniowieczne freski
źródło: gotickacesta.sk

Nie wszystkie przetrwały jednak do naszych czasów. W późniejszych wiekach kościół był przebudowywany: około końca XV wieku dobudowano od północy boczną nawę, którą następnie przykryto sklepieniem gwiaździstym, z kolei w XVII wieku nawę główną przykryto sklepieniem kolebkowym z lunetami. Część średniowiecznych malowideł znalazła się wtedy... w przestrzeni pod dachem. Fragmenty fresków można więc znaleźć nawet w miejscach, których przeciętny zwiedzający nigdy nie zobaczy.

Romańskie okna w gotyckiej wieży?


Na tym architektoniczne ciekawostki się nie kończą. W wieży znajdują się biforia, czyli podwójne okna charakterystyczne dla architektury romańskiej.


Problem w tym, że sama wieża powstała już w okresie gotyku. Nie wiadomo, czy wykorzystano elementy pochodzące z wcześniejszej budowli, czy też budowniczowie świadomie zastosowali wówczas archaiczną formę.

Badania archeologiczne i konserwatorskie pozwoliły natomiast obalić wcześniejszą hipotezę, według której obecny kościół miał mieć romańskiego poprzednika. Historia zabytku nie układa się więc w prostą linię: „najpierw romanizm, potem gotyk, koniec”. Czasem średniowieczny budowniczy po prostu lubił stare rozwiązania.

Ochtyna Szlak Gotycki
źródło: gotickacesta.sk

Barokowy ołtarz i średniowieczny „obraz”


Jeszcze ciekawiej robi się przy ołtarzu. Dzisiejszy ołtarz pochodzi z 1724 roku i jest więc znacznie młodszy od fresków. Nie ma jednak klasycznego obrazu ołtarzowego. Jego rolę pełni średniowieczny fresk znajdujący się na ścianie prezbiterium, przedstawiający Zdjęcie Chrystusa z krzyża.

średniowieczne freski w kościele Słowacja
źródło: gotickacesta.sk

W jednym miejscu spotykają się więc dwie epoki: barokowy ołtarz i średniowieczne malarstwo. Zamiast zasłonić starsze malowidło, późniejszy wystrój wykorzystał je jako swoją centralną dekorację.

Co znajduje się pod posadzką kościoła?


Jeśli myślicie, że po freskach, niezwykłym przedstawieniu Trójcy Świętej i architektonicznych zagadkach Ochtyna nie ma już czym zaskoczyć, archeolodzy mają dla Was kolejną niespodziankę.

Pod betonową posadzką kościoła odkryto 30–40 grobów. Pochowano w nich między innymi przedstawicieli miejscowej drobnej szlachty, fundatorów świątyni i duchownych. 

 

Jednym z najważniejszych odkryć było odnalezienie grobu Ladislava Bohuslava Bartolomeidesa. Jeśli to nazwisko nic Wam nie mówi – warto je zapamiętać.

Bartolomeides, żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku, był słowackim uczonym, pedagogiem, geografem i pisarzem. W Ochtynej przez 42 lata pełnił funkcję pastora. Interesował się między innymi geografią, matematyką i przyrodą, badał również jaskinie w regionie. Tworzył również jedne z pierwszych słowackich podręczników geografii i matematyki.

A jednak miejsce jego pochówku przez lata pozostawało nieznane. Słowacki Urząd Ochrony Zabytków szukał grobu przez około 40 lat. Dopiero badania w Ochtynej pozwoliły go zlokalizować. Co więcej, w grobie zachowała się nawet oryginalna drewniana trumna. 

 

Grób Bartolomeidesa w Ochtynej

Trudno o lepszy dowód na to, że w tym kościele historia naprawdę znajduje się nie tylko na ścianach, ale również pod stopami.

Szlak Gotycki – skarb ukryty w małych miejscowościach


Kościół w Ochtynej jest częścią Szlaku Gotyckiego (Gotická cesta) – projektu prezentującego średniowieczne kościoły Gemeru i Malohontu


Na stosunkowo niewielkim obszarze zachowało się bardzo dużo średniowiecznych świątyń z malowidłami ściennymi pochodzącymi od XIII do XV wieku. Niektóre znajdują się w maleńkich miejscowościach, przez które większość turystów po prostu przejeżdża. 

 

szlak z freskami Słowacja

I właśnie to jest największym urokiem Szlaku Gotyckiego.

Nie trzeba przeciskać się przez tłumy ani stać w kolejce do słynnego zabytku. Czasem wystarczy zaparkować przy niewielkim wiejskim kościele, przekroczyć jego próg i nagle znaleźć się przed dziełem sztuki mającym kilkaset lat. 

 

W 2022 roku 12 kościołów Szlaku Gotyckiego otrzymało Znak Dziedzictwa Europejskiego. Wśród nich znalazł się również kościół w Ochtynej.

Ochtyna potrzebuje nie tylko zachwytu turystów


Tak stare budowle nie przetrwają jednak dzięki samym zachwytom i zdjęciom na Instagramie. Kościół w Ochtynej przez lata zmagał się między innymi z problemem wilgoci. W XX wieku obiekt został niefachowo wyremontowany – m.in. wylano betonową posadzkę i wykonano prace przy zewnętrznych częściach budynku. Beton, który miał zapewne „naprawić” kościół, stał się jednym z czynników przyczyniających się do powstawania wilgoci.

Dlatego zanim będzie można spokojnie myśleć o pełnej restauracji fresków, trzeba przede wszystkim uratować sam budynek. W ostatnich latach przeprowadzono między innymi badania archeologiczne i konserwatorskie, które pozwoliły lepiej zrozumieć kolejne etapy przebudowy kościoła oraz przygotować plan ratunkowy. 

kościół ze średniowiecznymi freskami Słowacja
źródło: gotickacesta.sk

Do Ochtynej warto przyjechać nie tylko dla fresków


Jest jeszcze jeden powód, dla którego warto zajrzeć do tego kościoła: ludzie. 

 

W sezonie turystycznym świątynia jest otwierana dla zwiedzających, a po kościele oprowadzają osoby związane z lokalną wspólnotą. Jedną z nich jest diakon Martin Dudáš, który od lat angażuje się w udostępnianie świątyni turystom. I robi to w sposób, który trudno pomylić z typową wizytą w zabytku.

Szlak Gotycki Ochtyna
diakon Martin Dudáš

Przy wejściu na odwiedzających może czekać kawa i woda. To drobiazg, ale dobrze pokazuje, że: kościół nie ma być wyłącznie miejscem, do którego wchodzi się, robi trzy zdjęcia i wychodzi. Ma być miejscem, w którym można na chwilę zostać, porozmawiać i dowiedzieć się czegoś o historii. A kawa po obejrzeniu kilkusetletnich fresków? Przyznaję, brzmi jak całkiem dobry plan na Gemer.

Ochtyna jest niewielka, ale jej kościół przypomina, jak wiele można przeoczyć, podróżując po Słowacji. Czasem naprawdę warto po prostu zjechać z głównej drogi i zajrzeć za drzwi małej wiejskiej świątyni. Nigdy nie wiadomo, co znajdziemy na ścianach… i pod stopami.

 

🧭 Informacje praktyczne:

📍 Nazwa atrakcji: Kościół ewangelicko-augsburski pw. św. Mikołaja w Ochtynie (Evanjelický a. v. kostol v Ochtinej)
🗺️ Lokalizacja: Ochtyna (Ochtiná), region Gemer, powiat Rożniawa, kraj koszycki
🕒 Godziny otwarcia: Kościół jest udostępniany zwiedzającym w sezonie letnim. Warto przed przyjazdem sprawdzić aktualne godziny otwarcia kościołów Szlaku Gotyckiego lub skontaktować się z opiekunem świątyni. Kontakt: Martin Dudáš, diakon - tel.: +421 905 874 096
🚌 Dojazd: samochodem z Rożniawy (ok. 25 min); możliwy też dojazd autobusem
🌐 Strona internetowa:http://gotickacesta.sk/ochtina-kostol/



Ochtyna i okolice – co jeszcze zobaczyć?


Wizytę w Ochtynej warto potraktować jako część większej wycieczki po Gemerze. W okolicy znajdują się kolejne średniowieczne kościoły należące do Szlaku Gotyckiego, między innymi w Koceľovcach, Rákošu czy Štítniku. Można więc zbudować z nich jednodniową trasę po mniej turystycznej, ale niezwykle bogatej historycznie części Słowacji.

A jeśli przyjechaliście do Ochtynej przede wszystkim z powodu jaskini, koniecznie zajrzyjcie również do Ochtyńskiej Jaskini Aragonitowej. Jej największą atrakcją nie są ogromne stalaktyty czy podziemne sale, ale delikatne kryształki aragonitu tworzące na ścianach fantazyjne, śnieżnobiałe kompozycje.

Największe wrażenie robi Grota Drogi Mlecznej, której sklepienie pokrywają gęsto ułożone różyczki, źdźbła i rozgałęzienia aragonitu. Drobne, jasne nacieki wyglądają jak rozsypane na ciemnym tle gwiazdy.

W jaskini panuje temperatura 8–9°C, a wilgotność sięga nawet 95–99%. Jeśli więc szukacie latem miejsca, w którym można naprawdę się schłodzić, macie kolejny powód, by zatrzymać się w Ochtynej.
Jeśli doceniasz czas poświęcony na przygotowanie tego artykułu, wesprzyj moją twórczość na trzy proste sposoby:
zostaw tu swój komentarz – chętnie poznam Twoje zdanie!
podaj ten post dalej – udostępnij go w swoich mediach społecznościowych lub podeślij znajomym.
wpadnij na mojego Instagrama oraz FB – śledź moje profile, aby nie przegapić kolejnych artykułów!

Brak komentarzy: