Sąsiedzi, granice i inne materiały wybuchowe - „Mała dunajska wojna” Pavla Rankova [zapowiedź] - Słowacystka

22.10.2026

Sąsiedzi, granice i inne materiały wybuchowe - „Mała dunajska wojna” Pavla Rankova [zapowiedź]

Pavol Rankov Mała dunajska wojna

Wystarczy jedna iskra, żeby sąsiedzka niechęć zamieniła się w międzynarodowy konflikt. Zwłaszcza gdy w grę wchodzą historyczne urazy, narodowe ambicje i politycy, którzy najwyraźniej nie słyszeli o gaśnicach.

  
Co może pójść nie tak, kiedy sąsiedzki spór przeradza się w wojnę? Cóż, w Małej dunajskiej wojnie Pavola Rankova praktycznie wszystko. Na południu Słowacji wybucha konflikt słowacko-węgierski, do walk włączają się czescy ochotnicy, a międzynarodowe siły pokojowe jak zwykle przybywają z opóźnieniem. Brzmi jak scenariusz politycznego thrillera? Owszem, ale u Rankova jest też sporo czarnego humoru, absurdu i sytuacji, w których człowiek nie wie, czy się śmiać, czy raczej zacząć sprawdzać, gdzie ma najbliższy schron.
 

Kiedy wielka polityka wchodzi ludziom w życie


Zamiast generałów i polityków mamy tu rzeźnika z Šamorína, olimpijkę z Nowych Zamków i specjalistę od pól minowych. To ich codzienność wywraca się do góry nogami, kiedy narodowe antagonizmy przestają być tylko tematem politycznych przepychanek, a zaczynają decydować o życiu i śmierci. Rankov pokazuje wojnę z perspektywy zwykłych ludzi, którzy muszą jakoś odnaleźć się w rzeczywistości, na którą nie byli przygotowani. I choć autor nie szczędzi czytelnikom groteski, pod warstwą ironii kryje się całkiem poważne pytanie: jak dobrze znamy swoich sąsiadów i jak trwały jest porządek, który uważamy za oczywisty? 

Historia, która wciąż tli się pod powierzchnią


Pavol Rankov nie wymyślił słowacko-węgierskich napięć od zera. Jak sam zauważył w jednym z wywiadów: „Spór słowacko-węgierski tli się pod powierzchnią od ponad półtora wieku. Drewna na opał jest aż nadto – by wybuchł pożar, wystarczy jedna silniejsza iskra.” Jednocześnie pisarz zwraca uwagę na istotną różnicę między tymi relacjami a konfliktami znanymi choćby z Bałkanów: Słowacy i Węgrzy nie mają tradycji wzajemnego masowego zabijania ani grobów, które kolejne pokolenia chciałyby pomścić.

To właśnie ta mieszanka historycznych napięć i pozornej stabilności stanowi punkt wyjścia dla powieści. Mała dunajska wojna jest fikcją, ale jej mechanizmy trudno zbyć wzruszeniem ramion. Narodowe antagonizmy, polityczne ambicje i przekonanie, że przecież jakoś to będzie, potrafią stworzyć mieszankę znacznie bardziej wybuchową, niż mogłoby się wydawać.
 
Rankov łączy polityczny thriller z czarnym humorem i groteską, ale nie pozwala zapomnieć, że za absurdem kryją się prawdziwe ludzkie dramaty. Pokazuje, jak łatwo codzienność może rozsypać się na kawałki i jak trudno przewidzieć, co przyniesie jutro. Bo pokój nie jest dany raz na zawsze, a historia, nawet jeśli na chwilę przycichnie, potrafi niespodziewanie przypomnieć o swojej obecności.
 

Peter Pečonka? A kto to właściwie jest?

 
Na tym nie kończą się ciekawostki związane z książką. Na Słowacji historia ta ukazała się pod tytułem Svätý mäsiar zo Šamorína a iné príbehy z čias Malej dunajskej vojny, a jej autor ukrył się pod pseudonimem Peter Pečonka. Tożsamość autora pozostawała tajemnicą nawet dla części księgarzy, ale ostatecznie wyszła na jaw przy okazji czeskiego wydania zatytułowanego Malá dunajská válka. Za Pečonką krył się bowiem Pavol Rankov, jeden z najbardziej rozpoznawalnych współczesnych słowackich pisarzy. 
 
słowackie wydanie Małej dunajskiej wojny Rankov

 
Zmiana tytułu też jest warta uwagi. Słowacki Święty rzeźnik z Šamorína kieruje spojrzenie na konkretną postać, podczas gdy polska i czeska wersja mocniej eksponują samą wojnę. W obu przypadkach chodzi jednak o tę samą historię, w której lokalny konflikt może nabrać zupełnie nieprzewidywalnej skali. 

 

Fragment:

Przede wszystkim pragnę przeprosić, że tak was rozebraliśmy do naga i przewieźliśmy z zawiązanymi oczami. Było to konieczne dla waszego i naszego bezpieczeństwa. Ze względu na urządzenia lokalizacyjne. Tak, macie całkowitą rację. GPS zmienił życie partyzanta. To może wam posłużyć za tytuł artykułu: Jak GPS zmienił życie i śmierć guerrilli! „Guerrilla” brzmi lepiej niż „partyzantka”, prawda? Jest bardziej trendy.


Hej, Goril, przynieś im jakieś ciuchy, niech tak nie stoją tu z fujarami na wierzchu.


A ten palec Gorila w tyłku też był częścią osobistego przeszukania, a nie gry wstępnej. To tak gwoli ścisłości. Chociaż jak tak patrzę na tego blondasa, to jego pewnie pocieszyłaby bardziej ta gra wstępna. Sorry, to takie politycznie niepoprawne żarty.


Okulary? Nie, teraz wam ich jeszcze nie oddamy. Zdajecie sobie sprawę, ile do takich okularów można upchnąć technologicznych pierdółek? Ale kiedy chłopcy was odwiozą, Goril odda wszystkie wasze rzeczy. Nic się wam nie zgubi, ręczę za to głową Gorila. Jesteśmy co prawda cygańską guerrillą, ale nie złodziejami.

Ale do rzeczy! Jesteście… to znaczy twierdzicie, że jesteście brytyjskimi dziennikarzami, tak? Ale tak się przypadkiem składa, że obaj macie słowacko brzmiące nazwiska i obaj mówicie po słowacku. Mam rozumieć, że w brytyjskich szkołach słowacki jest przedmiotem obowiązkowym. Myślicie, że łyknę te waszą śpiewkę? Że jak Cygan, to z pewnością głupi jak but, prawda? Dokładnie jak w tych dowcipach. 

 

Książka ukazuje się pod moim patronatem medialnym!






Mała dunajska wojna

Tytuł oryginalny: Svätý mäsiar zo Šamorína
A iné príbehy z čias Malej dunajskej vojny  

Autor: Pavol Rankov
Tłumaczenie: Rafał Bukowicz
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Data polskiej premiery: 7.11.2026
Liczba stron: 326

W związku z premierą książki odbędą się dwa spotkania autorskie!
6 listopada o 19:30 w Rudzie Śląskiej w Księgarni Stronnicza.
7 listopada o 13:00 w Katowicach na Targach Książki.

Szczegóły i więcej słowackich wydarzeń znajdziecie w zakładce Kalendarz Wydarzeń




Notki biograficzne:

Pavol Rankov (ur. 1964 w Popradzie)

Jeden z najciekawszych współczesnych pisarzy słowackich. Na co dzień pracuje jako wykładowca na Uniwersytecie Komeńskiego w Bratysławie. Jego twórczość tłumaczona była na kilkanaście języków. Rankov opublikował trzy zbiory opowiadań. Ich polski wybór ukazał się w 2011 roku pod tytułem Bratysława jest mała. W 1995 roku pisarz otrzymał prestiżową Nagrodę im. Ivana Kraski, przyznawaną debiutującym słowackim autorom. Historyczna powieść Rankova Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej) (2008, wyd. pol. 2013) została uhonorowana w 2009 roku Europejską Nagrodą Literacką, w 2020 roku Europejską Nagrodą Książkową oraz kilkoma prestiżowymi słowackimi wyróżnieniami, a jej polski przekład w 2014 roku otrzymał Literacką Nagrodę Europy Środkowej „Angelus”. W Książkowych Klimatach, oprócz nagrodzonej książki, ukazał się dramat na jej podstawie, a także powieści – Matki , Legenda o języku i Klinika.

Rafał Bukowicz

Lingwista, tłumacz z francuskiego i angielskiego, tłumacz literatury słowackiej. Jego przekład książki Tego pokoju nie da się zjeść Nicol Hochholczerovej (Wydawnictwo Ha!art, 2023) został nominowany do Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus w 2024 roku. Na swoim koncie ma też tłumaczenie Hotelu Balkan Miroslavy Kuľkovej. Promuje ideę interkomprehensji, czyli wzajemnego rozumienia języków.

 

Więcej postów o literaturze słowackiej i książkach związanych ze Słowacją znajdziecie tutaj:

Jeśli spodobał Ci się mój wpis, to będzie mi miło, jeśli:

✦ zostawisz tu swój komentarz

✦ polajkujesz mój fanpage 

✦ udostępnisz ten wpis swoim znajomym

Brak komentarzy: