Czy historia może przemówić własnym głosem? Czy opuszczona remiza może stać się centrum życia lokalnej społeczności, a osiedle z wielkiej płyty – plenerową galerią sztuki? Na Słowacji okazuje się, że tak, bo czasem wystarczy dostrzec potencjał w tym, co już istnieje.
1. Historia, która wraca dożycia
Tradycja z Rakytova trafiła na listę narodowego dziedzictwa
Tradycyjne spławianie drewna w dolinie Rakytovo koło Dolnego Harmanca zostało wpisane na Reprezentatywną Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Słowacji. To wyróżnienie dla wyjątkowej tradycji związanej z ostatnią działającą drewnianą ryzą (rynną) w kraju. Liczący niemal 2,5 kilometra wodny kanał, zbudowany w XIX wieku bez użycia ani jednego gwoździa, służył dawniej do transportu drewna z górskich lasów. Choć podobne konstrukcje niemal całkowicie zniknęły z Europy, obiekt w Rakytovie udało się uratować dzięki gruntownej renowacji i regularnej konserwacji. Dziś to nie tylko unikatowy zabytek techniki, ale także popularna atrakcja turystyczna. Coroczne pokazy spławiania drewna przyciągają tłumy odwiedzających.
Tajemnice spod posadzki. Odkrycia w najstarszym kościele Liptowa mogą zmienić jego historię
Archeolodzy w kościele w Liptowskim Michale – najstarszej pisemnie udokumentowanej świątyni na Liptowie – natrafili na odkrycia, które mogą zmienić dotychczasową wiedzę o jego dziejach. Pod posadzką odnaleziono kryptę i grób, a wokół świątyni pozostałości dawnych murów, które mogą być fragmentami nieistniejącej już dzwonnicy. Badacze odkryli również średniowieczny grot oraz monety (najstarsza jest z 1382 roku). Badania są częścią szeroko zakrojonych działań na rzecz ratowania zabytku, który wymaga remontu. Okazuje się jednak, że pod jego dachem i posadzką kryje się nie tylko historia do ocalenia, ale także zagadki, które po setkach lat wciąż czekają na rozwiązanie.
Remiza dostała drugie życie
W Zolnej koło Zwolenia udało się uratować
wyjątkowy zabytek – dawną remizę strażacką z okresu międzywojennego.
Niewielki budynek przez lata niszczał, a największe szkody wyrządziły mu
gołębie, których odchody przyspieszały rozkład drewnianej konstrukcji.
Podczas renowacji odtworzono charakterystyczną drewnianą wieżyczkę
służącą niegdyś do suszenia strażackich węży. Co więcej, zachowano
również oryginalny mechanizm wyciągania węży oraz kołowrót. Na elewację
wróciła także gwiazda, która zdobiła budynek przed dziesięcioleciami.
Zdaniem konserwatorów podobnych obiektów nie ma już w regionie –
większość została wyburzona lub przebudowana. Tym cenniejsze jest
ocalenie remizy, która przypomina o blisko stuletniej historii
miejscowych ochotniczych strażaków.
Przysmak z Brhloviec trafił na listę dziedzictwa kulturowego
4 gospodynie z Brhloviec przywróciły do życia niemal zapomniany, ponad stuletni przepis na podlievané buchty. Dzięki ich pracy lokalny specjał nie tylko zdobył nagrody na konkursach kulinarnych, ale został także wpisany na Reprezentatywną Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Słowacji. Sekret wypieku pozostaje pilnie strzeżony, a wyjątkowość bułeczek ma tkwić m.in. w nietypowej metodzie przygotowania – podlewaniu ich wodą. Po sukcesie na krajowej liście opiekunki uzyskały także ochronę na poziomie europejskim - pod koniec czerwca wypieki z Brhloviec uzyskały znak Chronione oznaczenie geograficzne. Czasem wystarczy odkurzyć stary rodzinny przepis, by ocalić kawałek lokalnej historii.
Z wycieczki odkrycie skarbu
Zwykła wycieczka na Tomášovský výhľad w Słowackim Raju zamieniła się w prawdziwą archeologiczną sensację. Małżeństwo z Czech zauważyło na polnej drodze fragment metalowego przedmiotu wystający z ziemi. Zamiast zabrać znalezisko na pamiątkę, natychmiast powiadomili archeologów. Specjaliści wydobyli z ziemi aż dwanaście brązowych artefaktów liczących około 3500 lat – siekierki i sierpy pochodzące z epoki brązu, datowane na około 1400 rok p.n.e. Archeolodzy przypuszczają, że mogły należeć do kupca, który ukrył swój cenny ładunek pod ziemią. Naukowcy nie kryli uznania dla postawy czeskich turystów, dzięki uczciwości wędrowców kolejny fragment historii trafi do badaczy, a nie do czyjejś szuflady. To dobra wiadomość nie tylko dla archeologów, ale też przypomnienie, że największym skarbem czasem okazuje się zwykła ludzka przyzwoitość.
Wystarczy spojrzeć przez szybę. Liptowski Mikulasz otworzył okna do przeszłości
Jak kiedyś wyglądał Liptowski Mikulasz? Można to sprawdzić... stojąc na ulicy. Z okazji 740-lecia pierwszej wzmianki o mieście powstał projekt „Okna do przeszłości”, w 8 punktach ustawiono szklane panele ze starymi zdjęciami. Wystarczy stanąć pod odpowiednim kątem, by obraz sprzed dziesięcioleci idealnie nałożył się na współczesny widok. Każdemu panelowi towarzyszy opis oraz kod QR prowadzący do dodatkowych zdjęć i ciekawostek historycznych. Projekt zachęca do odkrywania miasta w zupełnie nowy sposób – nie w muzeum, lecz podczas zwykłego spaceru. To prosty pomysł, który pokazuje, że podróż w czasie nie zawsze wymaga wehikułu.
2. Historia w nowoczesnym wydaniu
Głosy spod zamku. Kláštor pod Znievom ożywia historię niezwykłym audioprzewodnikiem
Kláštor pod Znievom wzbogacił swoją ofertę turystyczną o nietypowy audioprzewodnik „Keď osobnosti spod Znieva prehovoria”. Dzięki 29 kodom QR rozmieszczonym przy zabytkach i tablicach pamiątkowych odwiedzający mogą wysłuchać opowieści znanych postaci związanych z miejscowością, m.in. Janka Kráľa czy Jozefa Gregora Tajovskiego. Trasa obejmuje 16 przystanków i pozwala samodzielnie odkrywać historię jednego z najważniejszych ośrodków słowackiego życia narodowego. Projekt ma służyć zarówno turystom, jak i szkołom, a pierwsze reakcje odwiedzających pokazują, że taka forma poznawania historii przypadła wszystkim do gustu.
Gdy historia zaczyna mówić. Wielkomorawskie postacie ożyją w słowackim muzeum
Archeologiczne Muzeum Wielkich Moraw w Bojnej przygotowało atrakcję dla miłośników historii. Już od 26.06 zwiedzający będą mogli spotkać się z „mówiącymi obrazami” – cyfrową ekspozycją, w której dwie postacie z czasów Wielkiej Morawy przemówią do gości. Nowoczesna instalacja ma zamienić zwykłe zwiedzanie w angażujące doświadczenie i pokazać, że historia nie musi kryć się wyłącznie za gablotą. Dzięki temu opowieści sprzed ponad tysiąca lat stają się bardziej przystępne i atrakcyjne. Bojná, uznawana za jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych na Słowacji, od lat przyciąga pasjonatów historii z kraju i zagranicy.
3. Turystyka z pomysłem
Cyklobusy wracają na Orawę i Liptów
Na Orawie i Liptowie ruszył sezon rowerowy, a wraz z nim wracają specjalne autobusy wyposażone w stojaki na rowery. Pierwsze kursy rozpoczną się już w pierwszy czerwcowy weekend. Na Orawie cyklobusy połączą Trzcianę ze Zwierówką i Orawicami, zapewniając wygodny dojazd m.in. do popularnej trasy rowerowej wokół Tatr. Z kolei na Liptowie rowerzyści będą mogli dojechać z Liptowskiego Mikulasza aż pod Szczyrbskie Jezioro. W czerwcu i wrześniu autobusy będą kursować w weekendy i święta, natomiast podczas wakacji również w dni robocze. Każdy pojazd może przewieźć do sześciu rowerów, bilety dostępne są u kierowcy a za transport roweru trzeba zapłacić 0,5 eur. Samorząd liczy, że cyklobusy ułatwią dostęp do najciekawszych tras regionu bez konieczności korzystania z samochodu.
Widok, na który czekali 15 lat, powstanie wieża widokowa
Po ponad dekadzie starań marzenie mieszkańców Poruby wreszcie staje się rzeczywistością. Na szczycie Magury w Górach Strażowskich powstanie ponad 27-metrowa wieża widokowa, która otworzy przed turystami panoramy niedostępne dziś z powodu wysokich drzew. Projekt narodził się już około 2010 roku, jednak przez lata brakowało środków na jego realizację. Teraz inwestycja, otrzymała zielone światło. Budowa ma zakończyć się jeszcze w tym roku. Wieża zostanie wykonana głównie z drewna, a na jej szczycie znajdzie się platforma widokowa wyposażona w lunety i tablice. Dla mieszkańców Poruby to nie tylko nowa atrakcja turystyczna, ale także symbol wytrwałości. Po latach planów i nieudanych prób Magura wreszcie odzyska widoki, które od dawna skrywały drzewa.
Pociąg znów nie miał szans. Na Orawie ścigali się z nim nawet mistrzowie
Wyścig z pociągiem brzmi jak szalony pomysł, ale na Orawie to już fenomen. W tegorocznej edycji wydarzenia Faster than a Train niemal 400 rowerzystów próbowało pokonać regionalny pociąg Oravka na trasie z Kraľovan do Trzciany. Do przejechania mieli prawie 58 km i blisko 400 m przewyższenia. Wśród uczestników znalazł się wyjątkowy gość – Sir Bradley Wiggins, zwycięzca Tour de France i 8-krotny medalista olimpijski. Tegoroczna edycja przyniosła również rekord – najszybszy peleton wyprzedził pociąg o 25 min. Po raz pierwszy pojawił się kobiecy peleton, który pokonał Oravkę o 3,5 min, bo determinacja i dobra współpraca potrafią zdziałać cuda.
4. Lepsze miejsce do życia
Mały krok dla Rożniawy, wielki krok dla słowackiej nauki
W Rożniawie wystartowała pierwsza w historii Słowacji symulowana misja kosmiczna. Przez tydzień studenci będą mieszkać i pracować w specjalnej stacji analogowej, która odtwarza warunki panujące na Marsie i Księżycu. Do dyspozycji mają moduły mieszkalne, naukowe oraz śluzę powietrzną przypominającą te znane z prawdziwych misji kosmicznych. Głównym celem projektu jest zbadanie wpływu stresu środowiskowego na wzrost i wartość odżywczą roślin uprawianych w zamkniętych systemach. Uczestnicy będą również ćwiczyć spacery kosmiczne w skafandrach oraz trenować reagowanie na sytuacje awaryjne.
Z blokowiska w galerię sztuki
Szare ściany bloków na osiedlu Juh w Trenczynie zamieniły się w plenerową galerię. Dzięki festiwalu Fest Art artyści z całego świata stworzyli ponad 20 murali, graffiti i instalacji inspirowanych ideą symbiozy i współistnienia. Mieszkańcy mogli nie tylko obserwować proces powstawania dzieł, ale też uczestniczyć w warsztatach, wydarzeniach i zawodach sportowych. Festiwal objął również projekt odnowy osiedlowych boisk, które dzięki kolorowym realizacjom mają ponownie zachęcać dzieci i młodzież do aktywności. Wydarzenie poprzedziły rozmowy z lokalną społecznością. Najpiękniejsze w tej historii jest jednak coś innego: ludzie nie tylko zaakceptowali sztukę pod swoimi oknami, ale przynosili artystom pizzę, pilnowali, by dzieci nie przeszkadzały podczas pracy, i dziękowali za upiększanie ich otoczenia.
Zamiast stać w korku – przesiądź się do pociągu
Wielogodzinne korki spowodowane budową autostrady D3 dają się we znaki tysiącom kierowców na północy Słowacji. Zamiast czekać, aż problem sam zniknie, władze Czadcy postanowiły działać. Miasto uruchomi niemal 400 bezpłatnych miejsc parkingowych typu Park&Ride przy stacjach kolejowych. Kierowcy będą mogli zostawić samochód i kontynuować podróż do Żyliny pociągiem, omijając korki. Pierwszy parking zaoferuje 106 miejsc, drugi – aż 275, a w planach jest już kolejna lokalizacja. To przykład samorządu, który nie ogranicza się do narzekania na utrudnienia związane z wielką inwestycją, lecz proponuje konkretne rozwiązanie. Miasto jednocześnie modernizuje infrastrukturę wokół przystanków kolejowych, aby korzystanie z transportu publicznego było jeszcze wygodniejsze.
Z dżungli w zieloną oazę
Jeszcze kilka lat temu był to zaniedbany, zarośnięty teren pełen śmieci, którego mieszkańcy unikali. Wkrótce jednak miejsce u stóp kościoła Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Nowym Mieście nad Wagiem zamieni się w nowoczesny park z jeziorkiem, alejkami, strefą wypoczynku i placem zabaw. Przemiana zaczęła się od inicjatywy lokalnych społeczników, którzy przez 8lat własnymi siłami oczyszczali teren z dzikiej roślinności i dziesiątek ton odpadów. Teraz ich wysiłek przejmuje miasto. Nowy park nawiąże do historycznego ogrodu, który istniał tu przed wiekami. Przed rozpoczęciem prac archeolodzy sprawdzą, czy pod ziemią nie kryją się pozostałości dawnych murów miejskich. To przykład, jak dzięki współpracy mieszkańców, samorządu i lokalnej parafii zapomniane i niebezpieczne miejsce może zmienić się w przestrzeń pełną zieleni i życia.
I na koniec coś ze sportu:
Emma Zapletalová podbija mitingi Diamentowej Ligi
Słowacka lekkoatletka Emma Zapletalová ma za sobą udany miesiąc. Słowaczka wygrała 4 mitingi Diamentowej Ligi w biegu na 400 metrów przez płotki. Ostatniego maja w stolicy Maroka uzyskała czas 52.82. Niecały tydzień później poprawiła swój wynik w Rzymie, ustanawiając najlepszy wynik na świecie w tym sezonie – 52,58 s. Przy okazji po raz kolejny poprawiła własny rekord Słowacji. 10 czerwca triumfowała także w Oslo z czasem 53,13 s. A 19 czerwca znów poprawiła rekord Słowacji osiągając przy tym najlepszy wynik w tym sezonie na listach światowych - 52,30 s. W każdym z tych zawodów Słowaczka pokonała wyjątkowo mocną stawkę.
Mam nadzieję, że dowiedzieliście się czegoś pozytywnego i nowego!
Jeśli spodobał Ci się mój wpis, to będzie mi miło, jeśli:
✦ zostawisz tu swój komentarz
✦ polajkujesz mój fanpage
✦ udostępnisz ten wpis swoim znajomym

Brak komentarzy: