W najnowszym, 96. numerze kwartalnika Tatry ukazały się moje dwa kolejne artykuły. Tym razem nie są kolejne sielankowe opowieści o pięknych widokach.
To teksty o skrajnościach. O tym, jak słowackie góry pękają w szwach i o cenie, jaką za ten sukces płaci tatrzańska przyroda oraz... kultowe szlaki. Jeśli chcecie wiedzieć, co dokładnie piszczy w słowackiej trawie (i kosodrzewinie), to idealny moment na mały spoiler.
Tatrzański rekord (str. 18)
Pierwszy tekst to mocne zderzenie z liczbami. Rok 2025 zapisał się w historii słowackich Tatr jako czas absolutnego przełomu. Pobito rekordy z czasów przedpandemicznych, a Ruch turystyczny osiągnął poziomy, jakich samodzielna Republika Słowacka jeszcze nie widziała.
Z tego artykułu dowiesz się:
- ile setek tysięcy turystów szturmowało bazę noclegową w rejonie Popradu i Kieżmarku,
- dlaczego na szlakach bije się rekordy, choć statystycznie w górach spędzamy coraz mniej czasu,
- skąd wziął się bezprecedensowy, 50-procentowy skok liczby... Polaków w słowackich Tatrach,
- które nowe nacje zaczynają nadawać ton tatrzańskiej turystyce,
- dlaczego wieloletni, kluczowy partner Słowaków – rynek czeski – przeżywa nagły i głęboki regres,
- czym zimą Liptów i ośrodek Jasná uwiodły turystów z Rumunii,
- i o tym, że przyznano Tatrom prestiżowe wyróżnienie Adventure Star w Bukareszcie.
Wielki remont pod świętą górą (str. 19)
Drugi artykuł dotyka bezpośrednich skutków tej gigantycznej popularności. Na warsztat wzięłam Krywań – narodową górę Słowaków i niekwestionowany symbol tamtejszych Tatr. Tysiące stóp co roku robią swoje, a efekt jest taki, że zbocza góry pilnie potrzebują ratunku. W nadchodzącym sezonie rusza tam rewolucja.
W tekście przeczytasz o tym:
- kto stoi za tą gigantyczną akcją i jak udało się zdobyć na nią aż ćwierć miliona euro,
- dlaczego obecny stan ścieżki był koszmarem dla ratowników,
- ile setek drewnianych stopni, metrów barierek i elementów odprowadzających wodę pojawi się na szlaku,
- i to, co najważniejsze dla Twoich planów: dlaczego jeden z głównych szlaków na szczyt zostanie całkowicie zamknięty i które alternatywne trasy jako jedyne będą legalne w tym sezonie.
To tematy, które pokazują, że turystyka to nie tylko punkty na mapie i ładne kadry na Instagramie, ale też potężna machina ekonomiczna i logistyczna, która co chwilę musi szukać balansu z naturą.


Brak komentarzy: