Literatura słowacka na fastiwalu Miesiąc Spotkań Autorskich 2019 - Słowacystka

21.07.2019

Literatura słowacka na fastiwalu Miesiąc Spotkań Autorskich 2019

20 edycja Miesiaca Spotkan Autorskich

W związku z tym, że o literaturze słowackiej trzeba pisać, więc czas wspomnieć co nieco o słowackich autorach, którzy biorą udział w 20 edycji Miesiąca Spotkań Autorskich, czyli największego festiwalu literackiego w Europie Środkowej.


O słowackiej literaturze trzeba mówić i pisać, bo choć z roku na rok jest jej więcej na polskim rynku, to jednak stale czuję pewien niedosyt. Na szczęście są wydawnictwa, ludzie i akcje propagujące tę niedocenioną u nas literaturę, jedną z takich pozytywnych akcji jest Miesiąc Spotkań Autorskich, który właśnie trwa m.in. we Wrocławiu.

O festiwalu


Festiwal Miesiąc Spotkań Autorskich powstał w 2000 r. w Brnie i stopniowo rozszerzył się na dalsze miasta. Obecnie odbywa się w Brnie, Koszycach, Ostrawie, Wrocławiu i Lwowie. Dzisiaj można śmiało powiedzieć, że to największy festiwal literacki w Europie Środkowej.

Program Miesiąca Spotkań Autorskich co roku startuje w lipcu i następnie dzień po dniu odbywa się bez przerwy w każdym z wymienionych miejsc przez 31 dni. Poza coraz liczniejszymi imprezami towarzyszącymi Miesiąc Spotkań Autorskich składa się zawsze z dwóch głównych linii programowych, jedna reprezentuje literaturę z państw, w których festiwal się odbywa (literatura polska, słowacka, czeska i ukraińska), a druga przedstawia literaturę kraju, który w danym roku jest gościem honorowym (w tym roku jest to Rumunia). [1]

Poprzednie edycje festiwalu:
2018 – gość honorowy: Turcja
2017 – gość honorowy: Gruzja
2016 – gość honorowy: Hiszpania
2015 – gość honorowy: Ukraina
2014 – gość honorowy: Szkocja
2013 – gość honorowy: Niemcy
2012 – gość honorowy: Słowenia
2011 – gość honorowy: Polska
2010 – gość honorowy: Francja
2009 – gość honorowy: Austria
2008 – gość honorowy: Kanada
2007 – gość honorowy: Białoruś
2006 – gość honorowy: Berlin
2005 – gość honorowy: Słowacja

W każdym mieście w ciągu miesiąca prezentuje się sześćdziesięciu dwóch pisarzy i pisarek, ogólnie w 5 miastach odbywa się ponad trzysta spotkań, którym towarzyszy program uzupełniający. Dzięki internetowi spotkania można oglądać na żywo i później wielokrotnie odtwarzać. I właśnie dzięki temu poniżej znajdziecie nie tylko tekst dotyczący danych autorów, ale także będziecie mogli sobie odtworzyć interesujące was spotkanie.

Udział pisarza/pisarki wygląda w ten sposób, że po krótkim wstępie jednego z organizatorów, pisarz zasiada przed publiką i wita się z publicznością lub od razu zaczyna odczytywać fragmenty swojej twórczości. W przypadku autora zagranicznego na spotkaniu obecny jest także tłumacz, który symultanicznie przekłada rozmowę z autorem. Przełożony tekst literacki wyświetla się na płótnie/ścianie przekład przesuwa się podczas odczytywania przez pisarza/pisarkę fragmentów w rodzimym języku. [2]

Słowaccy reprezentanci podczas Miesiąca Spotkań Autorskich we Wrocławiu

Milo Janáč


Można by powiedzieć, że Milo Janáč to nowy gracz na rynku literackim, bo jego debiut prozatorski pojawił się w księgarniach dopiero w 2018 roku. Jednak jak można było się dowiedzieć podczas spotkania, pisarz ma na swoim koncie także krótsze opowiadania i nawet poezję. Oto co o autorze możemy przeczytać na stronie festiwalu:
Urodzony w 1975 roku w Gelnicy. Ukończył kulturoznawstwo na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu w Preszowie. Pracował w licznych słowackich mediach, potem utrzymywał się z pracy barmana, obecnie jest pracownikiem wydziału kultury w Urzędzie Miasta w rodzinnej miejscowości. W 2018 roku wydał debiut prozatorski Milo nemilo („Miło niemiło”). O jego genezie mówi: „Nic takiego nie planowałem. Mieliśmy z kolegą w Gelnicy knajpę i zacząłem pisać na Facebooku nasze codzienne przygody. Ku mojemu zaskoczeniu ludzie zaczęli to czytać i udostępniać. Potem odezwali się chłopcy z Dailymale, to taka słowacka strona, którą słowaccy faszyści nazywają nihilistycznym portalem o niewiadomym celu. Potem zacząłem pisać te przygody w odcinkach. Ostatecznie materiału było tyle, że zrobiłem z tego książkę”.[3]
Ważną informacją jest także to, że książka Milo nemilo znalazła się wśród 5 książek nominowanych do najważniejszej słowackiej nagrody literackiej - Anasoft Litera. Debiutant Janáč znalazł się tuż obok takich osobistości słowackiej literatury jak Pavel Vilikovský czy Ivana Dobrakovová, którzy już byli (czasem niejednokrotnie) tłumaczeni na język polski. Ostatecznie Janáč zyskał nagrodę czytelników, a nagrodę główną zdobył Ivan Medeši za książkę Jedenie.


Na Słowacji książka Milo nemilo jest reklamowana następującymi słowami (tłumaczenie własne):

Bar - bijące serce każdej słowackiej wioski. Miejsce, które jest prawdziwym centrum kultury i oświaty. Miejsce, które pisze najbardziej niesamowite historie. Razem z autorem wyruszycie w podróż przez unikalny i prawdziwy świat ukryty za barem, a czasem nawet pod nim. Czytając tę książkę, możecie chcieć się napić lub wręcz odwrotnie - natychmiast przestać pić, ale jedno jest pewne, Miło niemiło nie pozostawi Was obojętnymi. [4]

Autor sam przyznaje, że jest leniwym pisarzem i na kolejną książkę przyjdzie nam poczekać, dlatego mam nadzieję, że chociaż na polskie tłumaczenie Milo nemilo nie będziemy musieli tak długo czekać.

Na koniec zostawię Was z cytatem z książki i zapraszam do obejrzenia nagrania ze spotkania.

Gdyby człowiek nie miał knajpy, niczym by się nie różnił od zwierząt. [4]


Pavol Rankov


Spośród wszystkich słowackich autorów, którzy w tym roku obecni będą we Wrocławiu, Rankov jest zdecydowanie tym najbardziej znanym i rozpoznawalnym pisarzem. Jednak gwoli formalności zamieszczam kilka informacji o pisarzu ze strony festiwalu:
Urodzony w 1964 roku w Popradzie. Ukończył bibliotekoznawstwo na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Komeńskiego w Bratysławie, gdzie od 1993 roku jest wykładowcą. Publikuje prace naukowe na temat czytelnictwa, mediów i społeczeństwa informacyjnego (m.in. „Wpływ rówieśników na stosunek uczniów szkoły zawodowej do literatury”, 1989). Za polskie wydanie debiutanckiej powieści Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej) otrzymał w 2014 roku Literacką Nagrodę Europy Środkowej Angelus oraz Nagrodę im. Natalii Gorbaniewskiej. Po polsku ukazała się również jego kolejna powieść Matki (2015), wybór opowiadań Bratysława jest mała (2011) oraz adaptacja teatralna powieści Zdarzyło się… (2015). Ostatnio opublikował: Svätý mäsiar zo Šamorína a iné príbehy z čias Malej dunajskej vojny („Święty rzeźnik z Šamorína i inne opowieści z czasów Małej naddunajskiej wojny”, pod pseudonimem Peter Pečonka, 2016), Miesta, čo nie sú na mape (Miejsca, których nie ma na mapie, 2017) oraz Legenda o jazyku („Legenda o języku”, 2018). Ta ostatnia książka ukaże się jesienią również po polsku (podobnie jak pozostałe w przekładzie Tomasza Grabińskiego). „Dzieło Rankova być może powinno się czytać jako ciekawą próbę powieści uniwersyteckiej, gatunku, który jakby nie chciał zapuścić korzeni w Europie Środkowej. Dlatego to dobrze, że próby jego stworzenia nie ustają“ – ocenił najnowszą książkę autora. [5]

Podczas spotkania Pavol Rankov przeczytał fragmenty z książki Legenda o języku, którą najprawdopodobniej jeszcze w tym roku, w przekładzie Tomasza Grabińskiego, wyda wydawnictwo Książkowe Klimaty. Na słowackich stronach o tej książce pisze się następująco (przekład własny):

Jesień 1972. Włosy hipisów są coraz dłuższe, a bigbit staje się coraz twardszy. Okupacyjna armia radziecka czuje się w Czechosłowacji jak w domu, a towarzysz Biľak pojawia się na posiedzeniu Komitetu Centralnego czechosłowackiej partii komunistycznej z istotnym sprawozdaniem. Palestyńscy komandosi zabijają na olimpiadzie kilku sportowców, lewicowi terroryści Baader i Meinhof siedzą w niemieckim więzieniu, z Czechosłowacji uprowadzono kolejny samolot. Táňa, Tomáš, Martin i Klára mają dziewiętnaście lat i z ciekawością obserwują otaczający ich świat. Są na pierwszym roku studiów historycznych, więc najbardziej ich interesuje czy okazały relikwiarz, który zostanie otwarty w ramach rekonstrukcji katedry św. Wita, naprawdę ukrywa język Jana Nepomucena. [6]

Na pewno książka ta spodoba się fanom poprzednich powieści Rankova, bo autor ponownie sięga do trudnych momentów czechosłowackiej historii, którą opowiada z wręcz intymnej perspektywy, z punktu widzenia zwykłych ludzi. Nie jesteście przekonani? Chcecie wiedzieć więcej o tej książce? Możecie odtworzyć nagranie ze spotkania z autorem, a dowiecie się także, nad czym obecnie pracuje autor:


Erik Šimšík


O najmłodszym ze słowackich uczestników festiwalu możemy przeczytać:
Urodzony w 1987 roku w Bratysławie. Tam również ukończył socjologię na Uniwersytecie Komeńskiego i Szkole Wyższej św. Elżbiety. Potem przebywał w Rwandzie. Dziś jest współwłaścicielem firmy Goriffee, która sprowadza kawę i herbatę bezpośrednio od rwandyjskich farmerów. Wydał dwa tomiki eksperymentalnej poezji Monorezeň a stereozemiaky („Monokotlet i stereoziemniaki”, 2013) oraz Čabajka a iné údeniny („Czabajka i inne wędliny”, 2017) i trzy nowele pod wspólnym tytułem Hegemónia („Hegemonia”, 2014). „Nowele łączy temat, czyli poszukiwanie” – mówi. „Każda z postaci czegoś poszukuje. Niektóre znajdują, ale nie zawsze. Mają różne motywacje oraz sposób, w jaki chcą osiągnąć swój cel. Łączy je to, że w finale są rozczarowane. Bez względu na to, czy znajdą, czego szukały, czy nie. To trzy różne historie, różne pod względem treści i formy, przy czym podobne do siebie. Zawierają w sobie cały zakres mojego pisania”.[7]
Autor ze względów zdrowotnych był zmuszony odwołać spotkanie zatytułowane Zakres mojego pisania.

Co nie zmienia faktu, że warto wspomnieć o zbiorze nowel Hegemónia („Hegemonia”, 2014), które zawierają w sobie zakres pisania słowackiego autora. Zbiór ten składa się z 3 nowel Dávaj pozor na obličky, Malasaňa i Hegemónia. W nowelach Šimšíka pojawia się człowiek, który jest i którego jednocześnie nie ma. Próbuje on znaleźć sens swojego istnienia w wewnętrznych, jak i zewnętrznych światach. Światy te są tylko tłem dla losów opisanych postaci. Postaci są ze sobą konfrontowane, zagubione w kryzysie emocjonalnym, a ich samoświadomość niszczy ich wewnętrzne światy. Nie są ważnymi czy znaczącymi postaciami, nie są także dobre czy złe. Są to zwykli ludzie, którzy się boją, popełniają błędy i mogą być twoim sąsiadami. [8] Książka w 2015 roku znalazła się wśród 10 najlepszych słowackich publikacji książkowych, które były nominowane do nagrody literackiej Anasoft litera.

Tak oto zbiór nowel był prezentowany w ramach konkursu Anasoft litera:


Václav Kostelanski

O Václavie Kostelanskim na stronach festiwalu można przeczytać:
„W życiorysie nic mi się nie zmieniło“ – mówi. Urodzony w 1982 roku w Považskiej Bystrzycy, najpierw elektrotechnik, a potem pomocnik na budowie, bezrobotny, student Wydziału Pedagogicznego, wychowawca w Zakładzie Poprawczym, strażnik więzienny i chwilowo pedagog specjalny w poprawczaku dla dziewcząt. Autor trzech książek prozatorskich: Chuť zabiť („Chęć, by zabić”, 2013), Incident („Incydent”, 2014) i Virtuóz („Wirtuoz”, 2018). O tej ostatniej Michaela Rossová napisała: „Proza Kostelanskiego jest jednoznacznie i wyraźnie wystylizowana, ma mocną fabułę. Podczas gdy inni w zgodzie z trendami zanurzają się we własnym świecie, analizują i opowiadają o sobie, Kostelanski patrzy na świat i w treściwych opowieściach zdaje relację z niego relację. Antyliteratura? Mnie to raczej wygląda na powrót do literatury, literaturę par excellence.”[9]


Václav Kostelanski zajmuje się opowiadaniami, które na Słowacji są bardzo popularne. Dzięki swoim opowiadaniom znalazł się wśród finalistów konkursu na opowiadania Poviedka w 2006 roku a w 2010 roku zdobył główną nagrodę. Twórczość Kostelanskiego to zabawne, czasem wręcz groteskowe opowiadania z szerokim zakresem tematycznym i zaskakującymi wątkami. W 2019 roku za książkę Virtuóz zyskał nagrodę René - Anasoft litera gymnazialostov, która jest udzielana przez uczniów wybranych szkół średnich i ma na celu propagację czytania wśród młodych ludzi.

Kostelanski jest człowiekiem niezwykle skromnym i skrytym. Uważa on, że o jego literaturze, czyli o czymś, co zostało już napisane, nie ma co rozmawiać, bo wszystko, co chciał przekazać, zostało zawarte w tekście. To, że autor nie mówi o źródłach swojej inspiracji i swojej twórczości może być mylące, jednak z drugiej strony otwiera w ten sposób czytelnikom drogę do swobodnej interpretacji.

A co autor chce przekazać czytelnikom, możecie dowiedzieć się z fragmentów, które przeczytał podczas spotkania:


Alexandra Salmela


Niezwykle ciekawą postacią jest bratysławianka Alexandra Salmela, która mieszka w Finlandii i pisze po fińsku. W 2010 roku za debiutancką powieść 27, czyli śmierć tworzy artystę była nominowana do fińskiej nagrody literackiej Finlandia, w tym samym roku powieść otrzymała nagrodę literacką dziennika Helsingin Sanomat. A tak o autorce piszą organizatorzy festiwalu:
Urodzona w 1980 roku w Bratysławie. Ukończyła reżyserię teatralną na VŠMU w Bratysławie. Na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Karola w Pradze studiowała filologię fińską. Żyje w Tampere. Pisze po słowacku i fińsku. Jest autorką powieści 27, czyli śmierć tworzy artystę (wyd. polskie 2012, przeł. Iwona Kiuru) oraz Antihrdina („Antybohater”, 2017). Opublikowała też sześć książek dla dzieci, ostatnio Mimi a Líza I, II („Mimi i Líza I, II”, 2013 i 2015). O swojej dwujęzyczności mówi: „Słowacki jest pod pewnym względem bardziej zwięzły i łatwy, potrafię się w nim precyzyjniej wypowiedzieć. W fińskim doceniam dźwiękonaśladownictwo i pół-zdaniowe konstrukcje, które oszczędzają przestrzeń. Słowackie imiesłowy też lubię, ale ludzie zazwyczaj patrzą na nie krzywo, a obecność czegoś tak archaicznego dodatkowo kiepsko wychodzi w przekładzie”.[10]


Na spotkaniu autorka przeczytała fragmenty powieści Antihrdina (Antybohater), za którą była na Słowacji w 2018 roku nominowana do nagrody Anasoft Litera. Antybohater do mroczna powieść dystopijna, opisująca cyniczny świat nieuchronnie dążący do upadku, w którym mimo wszechobecnej szarzyzny pojawia się światełko nadziei. Jak zostało to podczas spotkania powiedziane: Salmela wpisuje się w literaturę gdzieś pomiędzy Georga Orwella a Margaret Atwood. Ciekawostką jest także to, że autorka napisała tę książkę po fińsku i sama ją przetłumaczyła na język słowacki.

Alexandra Salmela jest z wykształcenia reżyserem teatralnym i to widać w jej tekstach, bo autorka wciąga czytelnika w opisywaną historię nie tylko za pośrednictwem przekazywanych treści, ale także poprzez wygląd samego tekstu - różne czcionki, wielkości liter czy przekreślenia, co też świetnie widać na nagraniu ze spotkania. Dodatkowo, nawet jeśli nie znacie języka słowackiego, to z pewnością nie umknie waszym uszom żywiołowość (a nawet „teatralność”) samego czytania, przez które to spotkanie staje się prawdziwym happeningiem artystycznym.


Zrób sobie festiwal


Nie wiem, jak Wam, ale mi się bardzo podoba formuła tego festiwalu i przede wszystkim to, że mimo iż mieszkam daleko od Wrocławia, to mogę w nim uczestniczyć. Co więcej, dzięki nagraniom ze spotkań każdy może "zrobić sobie festiwal" w dogodnym dla niego terminie i w wybranym formacie (np. wybierając ulubionych autorów czy tylko literaturę słowacką/polską itp.).

Jestem wielką fanką pozytywnych akcji promujących w Polsce słowacka kulturę, która ciągle jest mało popularna i znana wśród Polaków. Dlatego mocno kibicuję organizatorom festiwalu Miesiąc Spotkań Autorskich czy festiwalu filmowego Kino na Granicy, które już na dobre zagościły w harmonogramie wydarzeń kulturalnych w Polsce i chętnie będę wspierać także inne, nowe inicjatywy promujące kulturę słowacką w Polsce.

A jakie jest Wasze zdanie na temat tegorocznej edycji festiwalu literackiego Miesiąc Spotkań Autorskich? Które spotkanie ze słowackimi autorami się Wam najbardziej podobało?

Zapraszam was także na stronę główną festiwalu Miesiąc Spotkań Autorskich.

Więcej postów o literaturze słowackiej i książkach związanych ze Słowacją znajdziecie tutaj:


https://slowacystka.blogspot.com/search/label/literatura%20s%C5%82owacka

Jeśli spodobał Ci się mój wpis, to będzie mi miło, jeśli:

✦ zostawisz tu swój komentarz

✦ polajkujesz mój fanpage

✦ udostępnisz ten wpis swoim znajomym



Podczas pisania tego artykułu korzystałam z:
[1] Miesiąc Spotkań Autorskich. W: biblioteka.wroc.pl, artykuł dostępny online, dostęp 19.07.2019
[2] Miesiąc Spotkań Autorskich. W: Wikipedia, artykuł dostępny online, dostęp 19.07.2019
[3] Milo Janáč: Mieliśmy z kolegą w Gelnicy knajpę… (moderator Katarzyna Dudzic-Grabińska). W: msa.wroclaw.pl, artykuł dostępny online, dostęp 19.07.2019
[4] Janáč, Milo – Milo nemilo. W: anasoftlitera.sk, artykuł w j.słowackim dostępny online, dostęp 19.07.2019, (tłumaczenie własne)
[5] Pavol Rankov: Rówieśnicy i powieść uniwersytecka (moderator Katarzyna Dudzic-Grabińska). W: msa.wroclaw.pl, artykuł dostępny online, dostęp 19.07.2019
[6] Legenda o jazyku. W: martinus.sk, artykuł w j.słowackim dostępny online, dostęp 19.07.2019, (tłumaczenie własne)
[7] Erik Šimšík: Zakres mojego pisania (moderator Katarzyna Dudzic-Grabińska). W: msa.wroclaw.pl, artykuł dostępny online, dostęp 19.07.2019
[8] Hegemónia. W: martinus.sk, artykuł w j.słowackim dostępny online, dostęp 26.07.2019, (tłumaczenie własne)
[9] Václav Kostelanski: Powrót do literatury (moderator Katarzyna Dudzic-Grabińska). W: msa.wroclaw.pl, artykuł dostępny online, dostęp 19.07.2019
[10] Alexandra Salmela: Słowackie imiesłowy też lubię… (moderator Katarzyna Dudzic-Grabińska). W: msa.wroclaw.pl, artykuł dostępny online, dostęp 19.07.2019

Fot. w nagłówku - msa.wroclaw.pl

Brak komentarzy:

Odwiedźcie mnie też na Instagramie @slowacystka