Czy zdarzyło Wam się kiedyś spojrzeć w nocne niebo i pomyśleć, że granica między rzeczywistością a magią właśnie się zatarła? W połowie stycznia 2026 roku miał miejsce taki moment – zorza polarna nad Słowacją stała się faktem. Zobacz jak wyglądała.
Dlaczego zorza polarna była widoczna na Słowacji?
Choć Słowacja kojarzy nam się raczej z tatrzańskim granitem i zielenią dolin, tym razem oczy wszystkich zwrócone były ku górze. Noc z poniedziałku 19 stycznia na wtorek 20 stycznia 2026 r. przejdzie do historii jako jedna z najbardziej kolorowych w tej części Europy. Tej nocy to rzadkie zjawisko astronomiczne zachwyciło mieszkańców i turystów od Tatr aż po Niżinę Nadunajską.
Spektakl, który przygnał wiatr ze Słońca, to efekt silnej burzy geomagnetycznej kategorii G4. To rzadkie zjawisko sprawiło, że naładowane cząsteczki dotarły do naszej atmosfery w rekordowym tempie – zaledwie 25 godzin. Dzięki tak dużej intensywności polarná žiara (zorza polarna) była widoczna znacznie dalej na południe niż zwykle – nie tylko w Skandynawii, ale też na Słowacji, w Polsce, a nawet w Alpach.
Przeczytaj także: Dotknij gwiazd - obszary ochrony ciemnego nieba na Słowacji
Najpiękniejsze zdjęcia zorzy: Tatry, Zamek Spiski i Jezioro Orawskie
Dla tych, którzy mieli szczęście i czyste niebo, był to widok niezapomniany. Media społecznościowe zalała fala fotografii. Szczególne wrażenie robiły ujęcia z okolic Popradu i Tatr Wysokich, gdzie taniec purpurowych świateł nad ośnieżonymi szczytami wyglądał niemal mistycznie.
Gdzie dokładnie widziano zorzę na Słowacji? Zapraszam do galerii!
Kieżmark, w tle Tatry
Zamarznięte Jezioro Orawskie, Babia Góra w tle
Slovenská Ľupča
Góry Lewockie
Zamek Spiski
Okolice Senicy
Tatry
Stara Lubownia
Prievidza
Tatry
Kľak
Veľký Folkmar
Czy udało Wam się dostrzec zorzę u siebie? Dajcie znać w komentarzach, czy polowaliście z aparatami!

Brak komentarzy: