Wpływ kryzysu klimatycznego na Słowację - Słowacystka

02.09.2021

Wpływ kryzysu klimatycznego na Słowację

Konsekwencje globalnego ocieplenia odczuwamy już dziś na własnej skórze. Jak zmieni się Słowacja wskutek kryzysu klimatycznego? Czy jeszcze będzie Słowacja jaką dziś znamy?


Wszędzie piszą i mówią o globalnym ociepleniu i kryzysie klimatycznym. Jednak mam wrażenie, że powielane na ślepo hasła typu topniejące lodowce, podnoszący się poziom wody, ekstremalne zjawiska pogodowe itp. nie wywierają na nas takiego wrażenia, jakie powinny. Dlatego chciałabym Wam dzisiaj napisać o kryzysie klimatycznym w konkretnym przypadku Słowacji. Jakie zmiany grożą Słowacji w najbliższych latach?

Słowacja ociepla się dwukrotnie szybciej niż średnia światowa


W ciągu ostatnich 100 lat światowa średnia temperatura wzrosła o 1°C, w tym samym okresie średnia roczna temperatura na Słowacji (i w całej Europie Centralnej) wzrosła o prawie 2°C. Powodem tej różnicy jest m.in. to, że ocean pochłania prawie 95% ciepła wytwarzanego przez nasilający się efekt cieplarniany i wykorzystuje je do podgrzewania wody. Jednak ze względu na cyrkulację wody ciepło to jest częściowo magazynowane w głębszych warstwach, dlatego powietrze nad wodą nie nagrzewa się tak szybko, jak nad lądem. Innym uzasadnionym czynnikiem, który przyczynia się do szybszego ocieplenia półkuli północnej jest fakt, że na północ od równika zlokalizowana jest wyższa koncentracja działalności gospodarczej człowieka. 

Według jednego z raportów do roku 2100 Ziemia może się ocieplić o 1,5 do 4,5 stopnia. W interesie nas wszystkich jest to, żeby utrzymać globalne ocieplenie poniżej 1,5 stopnia. Obecnie znajdujemy się na trajektorii, zgodnie z którą ziemia prawdopodobnie ociepli się o 3 do 4 °C. Czterostopniowy wzrost temperatury w skali globu będzie oznaczał, że średnia temperatura roczna na Słowacji wzrośnie o 5-6 °C

W związku z takim ociepleniem w niedługiej przyszłości może dojść do tego, że zamiast 4 pór roku będziemy mieli tylko 2 - długie upalne lato i umiarkowaną deszczową zimę. Zmianie ulegnie także strefa klimatyczna – Słowacja znajdzie się w strefie podzwrotnikowej (subtropikalnej). W związku ze zmianą strefy klimatycznej będzie duży problem z lasami: lasy iglaste będą gwałtownie się kurczyć. W cieplejszych warunkach klimatycznych buk zacznie rosnąć także na wyższych wysokościach i będzie wypierać świerki czy sosny. Lasy będą bardziej suche, zdominowane przez gatunki bardziej sucholubne.

Brak zimowych przymrozków będzie skutkował rozwojem szkodników i różnego rodzaju chorób, których rozwój był do tej pory naturalnie hamowany przez niskie temperatury. Prawdopodobnie już niedługo śnieg będzie tylko wspomnieniem. Już teraz na Słowacji coraz częściej zdarzają się zimy, w których śnieg spada tylko w wysokościach ponad 1000 m n.p.m. Co jest problemem, ponieważ pokrywa śnieżna zapewnia stopniowe dostawy wody do gleby i rzek. Bez śniegu i pokrywy śnieżnej, która utrzymuje się kilka tygodni, na początku roku może brakować wody, czego dowodzi, chociażby susza w zeszłym roku. 

Nie ma, nie ma wody na… Słowacji


Po suszy, która pod koniec lipca 2019 roku dotknęła 90% terytorium Słowacji, w minionym roku na Słowacji w kwietniu i w pierwszej połowie maja ponownie doszło do ekstremalnej suszy. Oprócz suszy problemem były także poranne przymrozki, które występowały nawet na początku maja i zniszczyły część upraw. Potem doszło do radykalnej zmiany pogody, w drugiej połowie maja pojawiły się silne ulewne deszcze, które złagodziły suszę, ale w niektórych regionach wystąpiły dotkliwe powodzie i podtopienia. Pomimo wielkiej suszy na wiosnę, cały rok 2020 okazał się jednym z najbardziej deszczowych w historii. Zatem w zeszłym roku na Słowacji spotkały się dwie skrajności, co do niedawna było czymś niespotykanym.

Według 7 słowackiego raportu o zmianie klimatu, w latach 2075-2100 na Słowacji prognozuje się, że suma opadów będzie o około 10% niższa niż obecnie. A w związku ze zmianami pór roku najbardziej deszczowym miesiącem będzie wrzesień, a nie lipiec. Opady będą w ciągu roku rozłożone znacznie bardziej nierównomiernie. Gdy dołożymy do tego susze i brak śniegu, to może okazać się, że w rzekach będzie znacznie mniej wody niż obecnie, tym samym słowackie zasoby wody pitnej zmniejszą się o 30 - 50% a na południu Słowacji prognozuje się nawet spadek zasobów wodnych o 70%. Porównując dane z lat 1981-2015 już dzisiaj widać spadek ilości wody w źródłach o średnio 8%, a w niektórych regionach jak np. Słowackim Raju, Wyhorlacie czy Muránskej planinie jest to spadek nawet o 15%.

Susze spowodują spadek plonów i wzrost cen produktów spożywczych. Jednak brak wody można odczuć nie tylko w rolnictwie, ale także w leśnictwie – wzrasta ryzyko wielkich pożarów, które do tej pory widzieliśmy w telewizji.

 

Niestabilna pogoda


Pewnie zauważyliście, że od kilku lat coraz trudniej polegać na długoterminowych prognozach, ba coraz częściej spoglądanie na prognozę na 3 dni do przodu jest jak wróżenie z fusów.

W tym roku na Słowacji z kolei odczuwalne są stosunkowo duże wahania temperatury i to już od stycznia. Pod koniec lutego temperatury w niektórych miejscach przekraczały nawet 20°C, a w marcu doszło do nagłego powrotu zimy. Na początku sierpnia na wschodzie Słowacji przez powiat Vranov nad Topľou przeszło mniejsze tornado. Na szczęście nie miało tak niszczycielskiej mocy, jak to z Czech, ale jednak kilka domów zostało pozbawionych dachów.

Niestety, do podobnych zjawisk będzie dochodzić coraz częściej. Prognozuje się wzrost liczby ekstremalnych sytuacji pogodowych, w tym nagłych ulew i bardzo silnych burz, nawet o 50%. Ulewne deszcze powodujące powodzie i podtopienia, będą coraz większą zmorą Słowaków, bo spora część Słowacji pozbawiona jest terenów podmokłych, naturalnych lasów i mozaikowego układu roślinności, które mogłaby przyjmować nagły nadmiar wody. Dodatkowo warto dodać, że powodzie, tornada i silne burze mają stosunkowo poważne konsekwencje ekonomiczne, takie jak uszkodzenia infrastruktury, zniszczenie pól uprawnych, lasów itp.

Mordercze temperatury


Upały latem stają się coraz bardziej intensywne i trwają dłużej. Wysokie temperatury latem już teraz mają wymierny wpływ na nasze zdrowie. Badanie przeprowadzone przez słowackich klimatologów analizujących upały w latach 1996-2012 wyraźnie pokazało, że upały powodują coraz więcej przedwczesnych zgonów. Fale upałów mają największy wpływ na pogorszenie się stanu zdrowia, zwłaszcza u osób powyżej 75 roku życia i dzieci, których organizm gorzej znosi wysokie temperatury.

Prognozuje się, że do 2050 roku częstotliwość występowania ekstremalnych upałów na Słowacji wzrośnie czterokrotnie. Upalne dni nie będą już pojedynczymi dniami, wręcz przeciwnie będą tygodnie, w których temperatury będą regularnie przekraczać 40 stopni.

Przedłużające się fale upałów będą problemem nie tylko w dzień, ale także w nocy. W nocy organizm człowieka powinien się naturalnie regenerować dzięki chłodniejszym temperaturom. W ciepłe dni miasta odczuwają większe upały – tworzą się tzw. wyspy ciepła. Beton, wysokie budynki, klimatyzacje, samochody i asfaltowe drogi, to wszystko uniemożliwia skuteczną wentylację, wymianę powietrza i zatrzymuje ciepło w miastach. Miasta bez zieleni nagrzewają się jeszcze bardziej.

Co będzie w najbliższej przyszłości?


Ministerstwo Środowiska obiecuje, że przeznaczy 150 mln euro z planu naprawczego na adaptację kraju do zmian klimatu. Kolejne miliony euro mają zostać przeznaczona na remonty domów, wymiany pieców itp.

W wyniku zmian klimatycznych dystrybucja wody jest coraz bardziej nierównomierna. Priorytetem Słowacji powinien być jak najszybszy powrót do pierwotnego krajobrazu rzecznego, w którym koryta rzek rozwijały się, meandrowały i naturalnie rozlewały na rozległe tereny zalewowe bez ingerencji człowieka. Dziś niestety duża część cieków wodnych jest regulowana, woda znacznie szybciej wypływa z ziemi lub paruje do atmosfery. Proces ten należy spowolnić, co zwiększy zdolność retencyjną kraju.

Najwięcej gazów cieplarnianych na Słowacji pochodzi z budownictwa i przemysłu, czyli dwóch najważniejszych sektorów. Aby utrzymać globalne ocieplenie poniżej 2 stopni Celsjusza, do 2050 roku Słowacja ma stać się neutralna pod względem emisji dwutlenku węgla, co oznacza uwalnianie do atmosfery tylko takiej ilości dwutlenku węgla, jaką może wychwycić dzięki naturalnym mechanizmom.


Jeśli spodobał Ci się mój wpis, to będzie mi miło, jeśli:

✦ zostawisz tu swój komentarz

✦ polajkujesz mój fanpage

✦ udostępnisz ten wpis swoim znajomym


Podczas pisania tego artykułu korzystałam z: 

Dopady klimatickej krízy na Slovensko – publikácia. W: greenpeace.org. Publikacja w j. słowackim dostępna online, dostęp 28.08.2021

1 komentarz: