Ja Cię kocham, a Ty Spisz - rzecz o polskich i słowackich sympatiach - Słowacystka

24.03.2020

Ja Cię kocham, a Ty Spisz - rzecz o polskich i słowackich sympatiach

kochamy Slowaków ale bez wzajemnosci

Co roku badania opinii publicznej pokazują, że Słowaków wprost kochamy i żyć bez nich nie potrafimy. A jak to wygląda z drugiej strony? Czy ta nasza miłość nie jest nieodwzajemniona?


Jak niemal co roku Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziło badania na temat sympatii i niechęci Polaków do innych narodów.

Wynik nie zaskakuje


Z badania przeprowadzonego przez CBOS w dniach 9-16 stycznia 2020 roku na liczącej 1016 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski, wynika (podobnie jak w latach ubiegłych), że Polacy największą sympatią darzą naszych południowych sąsiadów - Czechów i Słowaków. Czechów sympatią darzy aż 53% respondentów, a sympatię do Słowaków zadeklarowało 52% respondentów.[1]

Po tym, jak sympatia do Słowaków w roku 2017 była na poziomie 57%, co było najwyższym wynikiem w ciągu ponad dwudziestoletniej historii badania stosunków Polaków do innych narodów (taki sam poziom sympatii względem Słowaków Polacy zadeklarowali także w 2012 roku), w roku 2020 można zaobserwować delikatny spadek sympatii Polaków do Słowaków.

Opracowanie własne na podstawie danych CBOS

Ogólny wyraźny wzrost naszej sympatii względem Słowaków można zaobserwować od roku 2004, czyli roku, w którym zarówno Polska, jak i Słowacja wstąpiły do Unii Europejskiej. Widać zatem, że otwarcie granic i częste wizyty zakupowe najpierw Polaków na Słowacji, a po wprowadzeniu na Słowacji euro - Słowaków w Polsce, odegrało niemałą rolę w zacieśnianiu stosunków pomiędzy naszymi krajami. W nieco szerszym czasowym aspekcie widać stosunkową stabilizację z niewielkimi, bo kilku procentowymi, odchyleniami.

W 2017 roku w opracowaniu wyników sondażu można było przeczytać:
W ciągu ostatniego roku notujemy istotną poprawę nastawienia wobec wszystkich naszych sąsiadów, a odsetki deklarujących sympatię do Czechów, Słowaków, Białorusinów oraz Niemców są najwyższe, od kiedy monitorujemy tę kwestię, tj. od roku 1993. Biorąc pod uwagę dłuższą – blisko dwudziestopięcioletnią – perspektywę można zauważyć, że stosunek Polaków do wszystkich krajów sąsiedzkich poprawił się. Niezmiennie od 1993 roku z największą sympatią podchodzimy do Czechów i Słowaków.[2]

Socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego - prof. Zdzisław Mach, w wywiadzie dla telewizji TVN24 przyznał, że wyniki sondażu nie są zaskoczeniem, ponieważ najbardziej lubimy tych, którzy są swojscy, podobni do nas i w towarzystwie których czujemy się swobodnie. Czesi, Słowacy to sąsiedzi, są nam kulturowo bliscy.[3]


Wśród komentarzy polskich internautów można spotkać się z opinią mówiącą także, że sympatia Polaków względem Słowaków, czy Czechów, może wynikać także z braku w ostatnich latach konfliktów z tymi dwoma państwami (choć ten argument nie do końca jest prawdą, albo inaczej - jest prawdą tylko z polskiej perspektywy).

A jak to wygląda ze słowackiej perspektywy?


Niestety na Słowacji brak badań opinii publicznej dotyczących sympatii Słowaków względem innych narodów.

Dlatego warto tutaj przytoczyć...

Czeski przykład


W związku z brakiem badań słowackich sympatii narodowych przytoczę wyniki ostatniego badania sympatii Czechów do obcokrajowców z 2019 roku. W czerwcu 2019 roku przepytano grupę 1004 Czechów i wyszło, że Czesi najbardziej lubią... Słowaków (87% respondentów), na kolejnych miejscach znaleźli się obywatele Austrii, Chorwacji, Holandii, Włoch, Kanady, Szwecji, Norwegii i Danii (78-70% badanych twierdziło, że są sympatyczni).

Co z Polską?


Otóż Polska nie znalazła się w pierwszej dziesiątce. Mimo iż Polska jest jednym z sąsiadów Czech, to zajęliśmy dopiero 16 miejsce - 57% respondentów nas lubi. Warto dodać, że sympatia do naszego narodu względem zeszłego roku spadła.[4]

Opracowanie własne na podstawie danych STEM

Jeszcze słowem wyjaśnienia odniosę się do polskiego i czeskiego badania. W polskim sondażu respondenci mieli do wyboru jedynie trzy opcje: sympatia, niechęć i brak zdania, w czeskim sondażu wykorzystano szerszą skalę odpowiedzi: bardzo lubię, lubię, brak zdania, nie lubię i bardzo nie lubię. Stąd czeski wynik odpowiadający naszej sympatii jest sumą odpowiedzi bardzo lubię i lubię.

Od czego to zależy?

Należałby się zatem zastanowić od czego może zależeń nastawienie jednego narodu do drugiego. Opracowanie CBOS mówi, że:
nastawienie do innych narodów stanowi wypadkową wielu czynników, spośród których wymienić należy: stereotypy narodowościowe, uwarunkowania historyczne, własne doświadczenia respondentów, wydarzenia bieżące oraz stosunki polityczne między krajami zamieszkiwanymi przez poszczególne nacje.
Dlatego warto tutaj wspomnieć o dość powszechnym stereotypie Polaka, jaki funkcjonuje w słowackiej świadomości. Niestety stereotyp ten nie jest dla nas przychylny, ponieważ Polak to złodziej, spekulant i awanturnik. Jak mówi słowackie przysłowie: Kde sa dva Poliaci zídu, hneď sa tri stránky vadia, co można przetłumaczyć jako nasze: Gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania.

Dodatkowo w zdobywaniu słowackiej sympatii nie pomagają nam częste w ostatnim czasie incydenty dotyczące polskiej żywności eksportowanej na Słowację: wafelki z trutką na szczury, mięso z solą drogową lub z salmonellą, konina zamiast wołowiny czy herbata owocowa z substancjami halucynogennymi - takie wiadomości mnożą się w słowackich mediach. Sytuację podsycają słowaccy producenci, którzy od razu zaczęli się reklamować hasłami typu Kupujcie nasze produkty, są lepsze i zdrowsze niż polskie i jeszcze bardziej pogłębiają niechęć do polskich produktów, i tym samym do Polaków.


Nie sposób także nie wspomnieć o tragicznym finale wyścigów z 2018 roku, które grupa Polaków jadących luksusowymi autami urządziła sobie na Słowacji. Przypomnę tylko, że w wyniku tego jesiennego wypadku w okolicy Dolnego Kubina zginęła jedna osoba.

Jednak niechęć Słowaków do Polaków jest o wiele starsza i sięga początków naszej niepodległości. O ile Czesi wypominają nam wejście wojsk Układu Warszawskiego w 1968 roku do Czechosłowacji, to Słowacy (oprócz roku 1968) ciągle pamiętają sprawę granicy tatrzańskiej - stratę miast na Spiszu i Orawie. W wyniku zatargów o miejscowości przygraniczne, co często przez Słowaków określane są wprost mianem wojny polsko-słowackiej, Słowacja straciła 25 gmin i wielu obywateli. Spór ciągnący się latami przyniósł wiele potyczek na tle narodowościowym, interwencje wojskowe i ogólną niechęć do Polaków. Więc ze słowackiej perspektywy argumenty polskich internautów mówiące, że nasza sympatia do Słowaków wynika nie tylko z sąsiedztwa, ale także z braku poważnych zatargów zupełnie nie mają tutaj poparcia. Tutaj doskonale widać, że historia zawsze ma dwie różne twarze, zależne od tego, po której stronie granicy się znajdziemy.

Warto tutaj dodać, że w Czechach panuje podobny do słowackiego stereotyp Polaka, dodatkowo felerne jedzenie z Polski, które trafia na słowackie półki sklepowe, z reguły trafia także do Czech. Gdy do tego dorzucimy jeszcze udział Polski w operacji Dunaj czy sprawę Zaolzia, to okazuje się, że kwestia sąsiedztwa i bliskości kulturowej nie ma tu zbyt wiele do rzeczy.

Dodatkowo czytelnik na moim profilu na FB zwrócił uwagę na jeszcze jedną przyczynę niechęci Czechów i Słowaków do Polaków:

Negatywny stereotyp Polaka to także efekt komunistycznej propagandy w Czechosłowacji. Szczególnie po wybuchu rewolucji Solidarności w 1980 r. w mediach przedstawiano Polaków jako tych, którzy tylko strajkują i buntują się, bo pracować im się nie chce. Polacy przyjeżdżali do Czechosłowacji i wykupywali towary w sklepach. Komuniści twierdzili, że w Czechosłowacji pogorszyła się sytuacja gospodarcza, bo trzeba pomagać biednej Polsce. Wielu ludzi wierzyło w tę propagandę.

Miłość bez wzajemności?


Biorąc pod uwagę czeskie badania oraz ogólne niezbyt przychylne mniemanie Słowaków o Polakach należy stwierdzić, że gdyby tylko Słowacy przeprowadzali badania opinii publicznej dotyczące sympatii i stosunku swoich obywateli do innych narodów, zapewne zajęlibyśmy podobne miejsce jak w przypadku czeskiego sondażu, czyli gdzieś w drugiej dziesiątce.

Czy Słowacy naprawdę nas nie lubią?


Odpowiedź brzmi: i tak, i nie. Słowacy jako ogół nie mają o nas najlepszego zdania [o tym pisałam wyżej], ale z moich doświadczeń wynika, że przy bezpośrednim kontakcie uprzedzenia i stereotypy odchodzą na bok.

Oczywiście, warunek jest jeden, jak w każdym przypadku kontaktów międzyludzkich - musi istnieć chęć po obu stronach. Bo bez chęci to będzie jak z Czechami, którzy mimo iż zarzekają się, że kochają Słowaków, to z drugiej strony udają, że ich kompletnie nie rozumieją i muszą mieć wszystko przetłumaczone ze słowackiego na czeski. A dokładnie w tym samym czasie na Słowacji jest pełno książek i gazet po czesku, nawet filmy w kinie często mają czeskie napisy lub dubbing.



Swoją drogą, zastanawiam się, czy przy okazji takiego badania polscy ankietowani potrafiliby scharakteryzować obraz typowego Słowaka lub po prostu uzasadnić swoją odpowiedź? 

Mam nadzieję, że pomogłam Wam odpowiedzieć na pytanie, czy Słowacy lubią nas tak samo, jak my ich?

Jeśli spodobał Ci się mój wpis, to będzie mi miło, jeśli:

✦ zostawisz tu swój komentarz

✦ polajkujesz mój fanpage 

✦ udostępnisz ten wpis swoim znajomym

 


Podczas pisania tego artykułu korzystałam z następujących źródeł:
[1] Kogo lubią, a za kim nie przepadają Polacy? CBOS publikuje wyniki badań. W: onet.pl. Artykuł dostępny online, dostęp 22.03.2020
[2] KOMUNIKAT Z BADAŃ: Stosunek do innych narodów. W: cbos.pl. Komunikat wraz z opracowaniem jest dostępny online, dostęp 22.03.2020
[3] Kogo lubią i Polacy? „Podobnych do nas”. W: tvn24bis.pl. Wideo z rozmową z prof. Z. Machem jest dostępna online, dostęp 22.03.2020
[4]  Hodnocení vztahu českých občanů k vybraným zemím Evropy a světa. W: stem.cz. Artykuł w j. czeskim dostępny online, dostęp 22.03.2020
Zdjęcie w nagłówku: pixabay.com

Brak komentarzy:

Odwiedźcie mnie też na Instagramie @slowacystka