Jeszcze dwa–trzy lata temu na Słowacji mówiło się o niej niemal jak o handlowym mesjaszu. Miała przybyć z Polski i zaprowadzić nowe porządki w cenach żywności. Spodziewano się, że wywróci rynek do góry nogami, sprawi, że zakupy staną się tańsze, a dotychczasowa konkurencja zacznie nerwowo przestawiać półki.
Marzec na Słowacji pokazuje, że dobre wiadomości mają się całkiem nieźle – i wcale nie są nudne. Z jednej strony 118-letnia lokomotywa wjeżdża na plan filmowy, z drugiej ktoś odnajduje zaginioną głowę cesarzowej, a gdzie indziej ludzie ratują kaplice. Do tego szczypta ekologii, odrobina obywatelskiego buntu i coś na koniec do zjedzenia. Gotowi na porcję dobrych historii?
W najnowszym numerze kwartalnika Tatry ukazał się mój kolejny artykuł — tym razem o jednym z najbardziej ikonicznych symboli słowackich gór, czyli kolejce na Łomnica.
Wyobraźcie sobie taką sytuację: pędzicie autostradą D1 w stronę Bratysławy. Jesteście zmęczeni, zjeżdżacie na odpoczynek na MOP Červeník. Chcecie tylko rozprostować nogi i wypić kawę. A lądujecie w samym środku neolitycznego sanktuarium sprzed 7000 lat.
W górach liczą turystów, żeby chronić przyrodę, miasta testują sprytne rozwiązania, naukowcy odkrywają nowe minerały, kultura wychodzi na ulice, a solidarność nie kończy się na deklaracjach. Oto Słowacja w wersji, o której rzadko mówi się najgłośniej – ale która naprawdę ma znaczenie.
Skąd wzięła się nazwa Śląski Dom w Tatrach? Poznaj fascynującą historię pionierów z Wrocławia i Chorzowa, którzy budowali schroniska i zdobywali tatrzańskie szczyty. Odkryj śląskie ślady w Dolinie Wielickiej – od dr. Wagnera po dzisiejszy Sliezsky dom.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie i Cortinie ledwo się zaczęły, a my już mamy pierwsze rekordy świata. Niestety, nie w skokach narciarskich czy slalomie gigancie, ale w naszej ulubionej, środkowoeuropejskiej dyscyplinie: narzekaniu.
To historia jak z Netflixa – z rozmachem, upadkiem i absurdami tak
niewiarygodnymi, że aż trudno uwierzyć, że wydarzyły się naprawdę. A jednak to wszystko działo się na Słowacji – tuż przy granicy z Węgrami.
Styczeń nie zawsze rozpieszcza. A jednak na Słowacji ktoś prasował koszulę na górskim szczycie, mieszkańcy ruszali na spacer z zagadką zamiast siedzieć pod kocem, kultura nie trzymała języka za zębami, a pomoc przekraczała granice. To zestaw historii, które udowadniają jedną rzecz: nawet w środku zimy całkiem sporo rzeczy idzie w dobrą stronę.
Czy zdarzyło Wam się kiedyś spojrzeć w nocne niebo i pomyśleć, że granica między rzeczywistością a magią właśnie się zatarła? W połowie stycznia 2026 roku miał miejsce taki moment – zorza polarna nad Słowacją stała się faktem. Zobacz jak wyglądała.
Miasto Vysoké Tatry ponownie postanowiło uruchomić bezpłatny parking w Tatrzańskiej Łomnicy połączony z autobusem, który wahadłowo rozwozi turystów po Tatrach.
Trójkątny rynek, pod którym spoczywają zapomniane cmentarze, secesyjne kamienice skrywające bankructwa właścicieli i tajemniczy „peryskop”, z którego płynie muzyka undergroundu.
Nowy rok właśnie się rozpoczął, a wraz z nim nastał czas planowania urlopów, wyjazdów i wycieczek. Specjalnie dla Was przygotowałam listę świąt i dni wolnych na Słowacji, żebyście przez przypadek nie odbili się gdzieś od drzwi.